czwartek, 4 lipca 2013

Co z tym vege?!

Vegemania opanowała świat już dawno. Zaraz po rewolucyjnym odkryciu diety bezmięsnej i ich korzystnych skutkach okazało się ,że może szkodzić. Oczywiście, wszystko w nadmiarze może mieć złe skutki. Pozostaje pytanie, czy wegetarianizm, weganizm są zdrowe? To kwestia indywidualna. Zanim wystawię swoją opinię zapoznam was z faktami.

  • Wegetarianie jako grupa, w porównaniu z resztą populacji na tym samym terenie, zazwyczaj wykazuje niższą, średnią masę ciała, niższy poziom cholesterolu we krwi, niższe ciśnienie krwi, znacznie mniej przypadków zawału serca, nadciśnienia, cukrzycy, kilkunastu rodzajów nowotworówosteoporozy i miażdżycy.
  •  Zgodnie z długoterminowymi badaniami Niemieckiego Centrum Leczenia Nowotworów prowadzonymi przez ponad 21 lat na grupie 1900 wegetarian, żyją oni dłużej niż przeciętni ludzie.
  • Stwierdzono, że w pewnych okresach życia, jak przy każdej niewłaściwie skomponowanej diecie, również przy wegetariańskiej, mogą występować niedobory – w tym wypadku głównie witaminy B12 (ale mogą one występować także u osób starszych, odżywiających się „wszystkożernie”, z powodu zaniku czynnika wewn. umożliwiającego przyswajanie), witaminy D (u dzieci i młodzieży),żelaza i cynku. Niedoborów można stosunkowo łatwo uniknąć modyfikując odpowiednio swoją dietę w tych okresach życia poprzez włączenie do posiłków produktów wegetariańskich bogatszych w te witaminy i minerały. 
  • Białko zwierzęce można zastąpić tym roślinnym. Jest gorzej przyswajalne, jednak również zdrowe i potrzebna naszemu organizmowi. Wegetarianie mogą sięgać po więcej nabiału, natomiast weganie po nasiona i warzywa strączkowe oraz orzechy, przede wszystkim brazylijskie i migdały. 
Jest jeszcze jedna kwestia. Czy zastanawiałaś/eś się kiedyś czym karmione jest mięso, które zjadasz? To od tego zależy, czy jesz zdrowe, czy nadaje się na śmietnik. Powszechnie znany drób- kurczak, ulubieniec fit kuchareczek z powodu białego, chudego z pozoru "nieszkodliwego" mięsa, jest karmiony antybiotykami, nie ziarnami. Po co? Aby mięso rosło szybko, sztucznie pęczniało i było całkowicie wolne od szkodników. To przez antybiotyki w mięsie współczesne dzieci szybciej się rozwijają i są wyższe niż wcześniejsze pokolenia.To nie wszystko. Drób( i nie tylko) jest przechowywany w niewyobrażalnych dla nas warunkach. Są to ogroooomne fabryki z tysiącami sztuk kurczaków, które nigdy nie widziały trawy. To trzeba zobaczyć samemu.Oglądacie na własną odpowiedzialność.  http://www.sadistic.pl/kurczaczki-mielone-zywcem-fabryka-miesa-w-usa-vt112989.htm


Ja wybrałam. Zostaję przy rybach oraz nabiale i jajach prosto z farmy babci, od kur, które widzę na wybiegu. To moja decyzja, jaka będzie Twoja?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz